Ataki na opiekę zdrowotną
Szpitale nie mogą być celem ataków nawet w czasie wojny.
Ochrona placówek medycznych w konflikcie zbrojnym należy do najstarszych norm międzynarodowego prawa humanitarnego (MPH).
Dziś to prawo jest systematycznie łamane. To, co kiedyś uważano za wyjątek, stało się normą. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) odnotowała 1385 ataków na placówki medyczne w 2025 roku. A kiedy szpital przestaje być bezpieczny, cierpi cała społeczność.
2025 rok w soczewce*
*Dane WHO na temat ataków na placówki i personel medyczny oraz pacjentki i pacjentów
Które akty prawne mówią o ochronie misji medycznej?
Ochrona personelu i placówek medycznych stanowi fundament MPH od jego powstania w 1864 roku. Pierwotnie normy te dotyczyły wojskowych służb medycznych. Tragiczne doświadczenia II wojny światowej znalazły bezpośrednie odzwierciedlenie w czterech konwencjach genewskich z 1949 roku, które rozszerzyły ochronę na szpitale cywilne i cywilny personel medyczny. Dwa protokoły dodatkowe z 1977 roku wzmocniły i doprecyzowały te zobowiązania, obejmując nimi wszystkie rodzaje konfliktów zbrojnych. Ochrona misji medycznej jest również częścią międzynarodowego prawa zwyczajowego, wiążącego wszystkie strony konfliktu [1].
Jak ataki niszczą życie?
Gdy szpital zostaje zamknięty po ataku, wraz z nim znika możliwość zapewniania opieki – bezpiecznego porodu, szczepień, leczenia ran i sepsy. Bardzo często taka placówka nie wznawia pracy, bo personel się rozprasza, a sprzęt przepada. W Sudanie Południowym ćwierć miliona ludzi w Lankien zostało z dnia na dzień bez jedynej placówki zdrowotnej w zasięgu. W Sudanie 80 procent przypadków sepsy noworodkowej leczonych przez nasze zespoły dotyczy dzieci urodzonych poza szpitalem, bo matki boją się do niego dotrzeć lub nie mogą.
Lekarze bez Granic zawieszają działania, gdy ryzyko dla personelu staje się zbyt wysokie. Powstaje próżnia – tam, gdzie potrzeby są największe i gdzie nie ma żadnej alternatywy. Nie możemy ratować ludzi, jeśli nie możemy do nich dotrzeć.
Co mówią normy MPH?
Normy MPH są jasne. Placówki medyczne, środki transportu medycznego i personel medyczny nie mogą być atakowane. Ochrona ta wynika z funkcji infrastruktury medycznej. Placówki medyczne, środki transportu medycznego i personel medyczny nie mogą być atakowane. Ochrona ta wynika z funkcji infrastruktury medycznej. Zgodnie z MPH personel medyczny jest zobowiązany do leczenia wszystkich pacjentów bez dyskryminacji. Pacjenci są przyjmowani bez względu na kwestie przynależności etnicznej, przekonań politycznych, wyznania ani udziału w uprzednich działaniach zbrojnych. Triaż medyczny prowadzony jest wyłącznie według potrzeb medycznych i pilności udzielenia pomocy. Odmowa udzielenia opieki lub udzielanie jej w sposób dyskryminacyjny są ściśle zakazane.
Zgodnie z MPH z chwilą zranienia dana osoba podlega ochronie bez względu na to, w jaki sposób została zraniona ani czy brała udział w działaniach zbrojnych po którejkolwiek ze stron konfliktu. Kombatant, który doznał ran i zaprzestał walki, nie może być dłużej traktowany jako kombatant [2].
Placówka i jej pracowniczki i pracownicy podlegają ochronie dlatego, że leczą ludzi. Jedyny przewidziany wyjątek jest ściśle określony: placówka może utracić ochronę wyłącznie wtedy, gdy jest rzeczywiście używana do celów wojskowych – i tylko po skutecznym ostrzeżeniu dającym czas między innymi na ewakuację pacjentów. Utrata ochrony oznacza, że placówka przestaje być automatycznie wykluczona z listy możliwych celów wojskowych. Nie oznacza jednak, że atak na nią staje się automatycznie dopuszczalny. Nawet wówczas każdy atak musi spełniać zasady proporcjonalności i ostrożności. Oznacza to, że strona atakująca musi zweryfikować zarzut, wybrać środki powodujące jak najmniej szkód i powstrzymać się od ataku, jeśli straty wśród cywilów byłyby nieproporcjonalne do korzyści wojskowej. Samo oskarżenie szpitala o utratę ochrony nie wystarcza. MPH wymaga przedstawienia dowodu [3].
Rządy podpisały i ratyfikowały to prawo. A mimo to nagminnie je łamią.

Co stało się 3 października 2015 roku?
3 października 2015 roku, przez około godzinę, samolot wojskowy Stanów Zjednoczonych bombardował centrum urazowe Lekarzy bez Granic w Kunduzie w Afganistanie. Personel medyczny wielokrotnie próbował skontaktować się z dowódcami wojskowymi, żeby atak przerwać. Bezskutecznie. Szpital był oznakowany, jego współrzędne znane Departamentowi Obrony USA. Nie było w nim żołnierzy. Byli tam chirurdzy i ranni pacjenci. Zginęły 42 osoby: 14 pracowników Lekarzy bez Granic, 24 pacjentów i czworo opiekunów pacjentów [4].
Był to tragiczny atak w historii naszej organizacji. Ale nie był odosobniony. W tym samym roku koalicja prowadzona przez Arabię Saudyjską zniszczyła szpital Lekarzy bez Granic w Jemenie, a siły rządu syryjskiego prowadziły systematyczne naloty na placówki medyczne w Syrii. Rok później Rosja i Syria zbombardowały szpitale w Aleppo [5].
Rezolucja 2286 – obietnica wzmocnienia ochrony misji medycznych?
Siedem miesięcy po ataku na szpital w Kunduzie, 3 maja 2016 roku, Rada Bezpieczeństwa ONZ jednogłośnie uchwaliła Rezolucję nr 2286. To pierwszy akt prawny Rady bezpośrednio poświęcony ochronie opieki medycznej w konflikcie zbrojnym. Ponad 80 państw ją współsponsorowało [6].
Rezolucja była obietnicą. Na ile poważnie państwa członkowskie ONZ potraktowały tę obietnicę? W 2018 roku Sekretariat ONZ zwrócił się do państw skupionych w Grupie Przyjaciół Rezolucji 2286 z pytaniem o konkretne kroki podjęte na rzecz jej wdrożenia. Odpowiedział jeden kraj. W 2021 roku podobne zapytanie skierowano do wszystkich 193 państw członkowskich ONZ. Odpowiedź nadeszła od 14. Tymczasem ataki trwały.
Czy dziesięć lat później widzimy poprawę?
W 2025 roku WHO odnotowała 1 385 ataków na placówki medyczne na świecie. To mniej niż rok wcześniej, ale ataki przyniosły ponad dwukrotnie więcej ofiar śmiertelnych: zginęło 1 984 osób wobec 944 w 2024 roku [7]. Ataki stają się coraz bardziej śmiercionośne. Dane Koalicji Safeguarding Health in Conflict (SHCC) pokazują, że w 2024 roku incydenty dotyczące ochrony zdrowia w strefach konfliktu były o 62% częstsze niż dwa lata wcześniej (łącznie 3 623 incydenty).
Zespoły Lekarzy bez Granic udokumentowały w ostatniej dekadzie 255 incydentów bezpieczeństwa dotyczących własnych działań medycznych, w tym 107 ataków na placówki i 75 incydentów z udziałem karetek. Nasze dane z ostatniej dekady jasno wskazują na pogorszenie sytuacji – aż jedna trzecia odnotowanych incydentów wydarzyła się w latach 2024 i 2025. Nasi pracownicy byli ostrzeliwani, porywani i zabijani podczas wykonywania obowiązków. Pacjenci aresztowani podczas leczenia. Nikt nie poniósł za to odpowiedzialności.

Co widzimy w konfliktach?
Drony – nowe zagrożenie, ta sama bezkarność?
Użycie dronów nie jest zjawiskiem ograniczonym do jednego kraju. Według danych SHCC udział uzbrojonych dronów w atakach na ochronę zdrowia wzrósł niemal czterokrotnie między 2023 a 2024 rokiem w skali globalnej (z 9% do 20% wszystkich odnotowanych incydentów).
W Sudanie skala tego zjawiska dramatycznie przyspieszyła: placówki medyczne były atakowane przez uzbrojone drony 21 razy między czerwcem 2023 a grudniem 2025 roku. Liczba takich incydentów wzrosła z 3 w 2024 roku do 16 w 2025 roku. Między lutym a marcem 2026 roku Lekarze bez Granic leczyli w Darfurze i Kordofanie około 400 pacjentów z obrażeniami po uderzeniach dronów. Biuro Wysokiego Komisarza ONZ ds. Praw Człowieka udokumentowało ponad 500 ofiar śmiertelnych ataków dronów na infrastrukturę cywilną w Sudanie tylko w pierwszym kwartale 2026 roku.
W kontekście ochrony misji medycznej drony przynoszą pytania bez odpowiedzi. Standardowy mechanizm dekonfliktacji (rejestrowanie współrzędnych placówek) zawodzi, gdy broń jest autonomiczna lub sterowana zdalnie przez operatorów oderwanych od terenu. Nawet zarejestrowane placówki mogą stać się obiektem ataków. Drony utrudniają też przypisanie odpowiedzialności, która sprzyja bezkarności. A sam strach przed atakiem zmusza organizacje humanitarne do zawieszania działań tam, gdzie potrzeby są największe.
Jeśli dziś brakuje woli, by powstrzymać ludzi przed bombardowaniem szpitali – co stanie się, gdy decyzje o atakach podejmą algorytmy?

Dlaczego jest coraz gorzej?
Sprawcami ataków na placówki medyczne są głównie państwa. W 2024 roku 81% udokumentowanych ataków na opiekę zdrowotną przypisano aktorom państwowym. Państwa dysponują bronią i polityczną zdolnością blokowania rozliczalności.
Prawo jest celowo wypaczane. Strony konfliktu odpowiedzialne za ataki twierdzą, że atak był błędem, lub że szpital utracił ochronę. To celowa instrumentalizacja wyjątku przewidzianego w MPH jako reguły ogólnej. Bez ostrzeżeń, bez weryfikacji, bez proporcjonalności. Oskarżenie zastępuje dowód. Szpital musi udowadniać, że zasługuje na ochronę, zamiast korzystać z ochrony przysługującej z mocy prawa.
Bezkarność tworzy zachętę do kolejnych ataków. WHO udokumentowała ponad 7 400 ataków od 2018 roku. Nikt nie poniósł za nie odpowiedzialności na arenie międzynarodowej.
W tej sytuacji organizacje humanitarne zmuszone są do ograniczania lub zawieszania swoich działań. Powstaje próżnia, której nikt nie wypełnia.
Co można zrobić?
Prawo istnieje. Brakuje woli, by je egzekwować. Międzynarodowy Komitet Czerwonego Krzyża (MKCK), Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) i Lekarze bez Granic wzywają państwa do konkretnych kroków:
- włączenia ochrony opieki zdrowotnej do zasad użycia siły i doktryny wojskowej,
- wzmocnienia krajowego ustawodawstwa, wywierania nacisku na strony konfliktu,
- prowadzenia szybkich i niezależnych dochodzeń
Żadne z tych działań nie wymaga pisania nowego prawa. Wymaga odwagi, by stosować prawo, które już istnieje – konsekwentnie, niezależnie od tego, kto jest sprawcą.
Szpitale nie mogą być celem. Tak mówi prawo. Tak zdecydowały rządy.
Źródła
[1] MKCK, Czwarta Konwencja Genewska z 1949 roku, art. 18–22; Protokół Dodatkowy I z 1977 roku, art. 12–13; studium zwyczajowego MPH MKCK, zasady 25, 28–29. https://ihl-databases.icrc.org/en/customary-ihl
[2] https://www.msf.org/primer-protection-medical-services-under-international-humanitarian-law
[3] Czwarta Konwencja Genewska, art. 19 ust. 1; Protokół Dodatkowy I, art. 13; studium zwyczajowego MPH MKCK, zasada 28. https://ihl-databases.icrc.org/en/customary-ihl/v1/rule28
[4] https://www.msf.org/kunduz-hospital-attack
[5] https://www.msf.org/yemen-msf-hospital-destroyed-airstrikes, https://www.msf.org/syria-hospitals-hit-repeatedly-russian-and-syrian-airstrikes-condemning-hundreds-wounded-certain