Demokratyczna Republika Konga: co wiemy o epidemii eboli?
Brak zatwierdzonych terapii i szczepionek, problemy z diagnostyką i sytuacja na miejscu mogą utrudnić opanowanie sytuacji.
aktualizacja: 1 czerwca 2026 rok
W weekend 9–10 maja organizacja Lekarze bez Granic otrzymała sygnały o wzroście liczby zgonów spowodowanych prawdopodobnie wirusową gorączką krwotoczną w okręgu zdrowotnym Mongwalu, położonym na północny zachód od Buni, stolicy prowincji Ituri w Demokratycznej Republice Konga (DRK). Od tego czasu zespoły organizacji pracują, by przygotować zakrojoną na szeroką skalę akcję pomocową w kraju we współpracy z kongijskimi władzami. Oto co dziś wiemy o epidemii i perspektywach jej opanowania.
Co wiemy o wirusie Bundibugyo?
Gorączka krwotoczna znana jako choroba ebola powodowana jest przez należące do jednego rodzaju wirusy Ebola, Sudan, Marburg, czy rzadziej Bundibugyo. To właśnie ten ostatni wirus odpowiedzialny jest za obecną epidemię, jaką obserwujemy w Demokratycznej Republice Konga.
Według Lekarzy bez Granic, mimo że wirus Bundibugyo jest mniej śmiertelny niż dwa pozostałe (Ebola i Sudan), stanowi on poważne wyzwanie w kontekście opanowania epidemii. Jest to trzecie wykryte ognisko związane z Bundibugyo, po ogniskach w Ugandzie w latach 2007–2008 oraz w DRK w 2012 r. Szacowana śmiertelność Bundibugyo wynosi od 25 do 40 procent.
Gdyby wirus Bundibugyo był jedynie odmianą bardziej powszechnego wirusa Ebola, wówczas dostępne leki i szczepionki byłyby skuteczne. Niestety tak nie jest.
Jakie działania prowadzą Lekarze bez Granic?
Lekarze bez Granic robią wszystko w swojej mocy, aby wzmocnić odpowiedź na epidemię eboli.
- Dostawy zaopatrzenia
Pomimo ograniczeń wynikających z niestabilnej sytuacji oraz trudności w dostępie (m.in zamknięcie granic oraz anulowanie lotów) nasze zespoły pracują bez wytchnienia, aby zapewnić dostawy kluczowego zaopatrzenia na obszarach dotkniętych epidemią. Kilkaset ton zaopatrzenia medycznego i logistycznego już zostało dostarczone do Ituri i Kiwu Północnego.
- Działania w Ituri
Rozpoczęliśmy budowę ośrodka leczenia eboli na 65 łóżkek, aby móc przyjmować potwierdzone i podejrzewane przypadki. Wspieramy ministerstwo zdrowia w opiece i izolacji osób z podejrzeniem choroby w szpitalach Mongbwalu i Fataki.
W Bunii, stolicy Ituri, postawiliśmy infrastrukturę do izolacji pacjentów w szpitalu Salama. Wspieramy także liczne placówki medyczne w mieście i w jego okolicach, aby wzmocnić bezpieczne leczenie potwierdzonych i podejrzewanych przypadków. Nasze zespoły wspierają także działania związane ze środkami zapobiegania i kontroli zakażeń. To kluczowe, aby zapobiec zakażeniom szpitalnym, szczególnie, gdy personel medyczny jest pod tak wielką presją.
Nasze zespoły medyczne, logistyczne oraz od promocji zdrowia wspierają nadzór epidemiologiczny oraz działania związane z podnoszeniem świadomości wśród społeczności. Ścisła współpraca ze społecznościami jest kluczowa, ponieważ na wielu obszarach obawy, strach oraz plotki komplikują prowadzenie działań i mogą prowadzić do opóźnień w szukaniu pomocy.
- Działania w Kiwu Północnym
Nasze działania organizujemy wokół systemów, które już zostały utworzone w następstwie epidemii, do których doszło w ostatnich latach w tej prowincji (w tym epidemii choroby ebola, mpox/małpiej ospy, cholery).
W Gomie, stolicy Kiwu Północnego, otworzyliśmy ośrodek leczenia eboli na 80 łóżek, gdzie pierwsi pacjenci już zostali przyjęci. W licznych placówkach medycznych, które wspieramy, utworzyliśmy oddziały izolacyjne dla osób z podejrzeniem choroby, w tym w Walikale, Mweso, Rutshuru oraz w szpitalu Kyeshero.
W porozumieniu z ministerstwem zdrowia wysłaliśmy zespół medyczno-logistyczny do Butembo, aby rozpoznać potrzeby na miejscu.
- Działania w Kiwu Południowym
W prowincji tej potwierdzono kilka przypadków zachorowań. Rozpoczęliśmy stawianie ośrodków leczenia eboli w Bukavu i Lwiro. Jednocześnie prowadzimy w obu miastach szkolenia dla personelu medycznego ze środków zapobiegania i kontroli zakażeń.
Wpłać darowiznę na działania Lekarzy bez Granic, m.in. w odpowiedzi na wybuchy epidemii
"*" oznacza pola wymagane
Jakie szczepionki są zatwierdzone?
Szczepionka Ervebo jest jedną z dwóch szczepionek zatwierdzonych do stosowania przeciwko wirusowi Ebola. Dane z badań przeprowadzonych na niewielkiej grupie naczelnych wskazują, że Ervebo może wykazywać około 75-procentową skuteczność w zapobieganiu zgonom spowodowanym przez Bundibugyo. Wyniki te są obiecujące, ale nadal potrzebne są badania kliniczne, aby udowodnić jej skuteczność u ludzi na dużą skalę. Według doniesień na całym świecie dostępnych jest około 500 000 dawek Ervebo, co stanowi ograniczoną podaż, biorąc pod uwagę potencjalną skalę epidemii.

Jakie są obecne możliwości diagnostyczne?
Wyzwanie stanowi diagnostyka. O ile istnieją nowoczesne rozwiązania diagnostyczne na wirus Ebola (GeneXpert), w przypadku wirusa Bundibugyo dostępne są jedynie testy PCR starszej generacji. Te są mniej wygodne w użyciu i wymagają większego przeszkolenia personelu testującego.
Jakie widzimy trudności z leczeniem?
Obecnie nie ma także zatwierdzonego sposobu leczenia pacjentów z chorobą wywołaną wirusem typu Bundibugyo. Dwa leki zatwierdzone w wyniku badań klinicznych przeprowadzonych w Demokratycznej Republice Konga w latach 2018–2020, są przeznaczone wyłącznie do zwalczania wirusa Ebola i nie są skuteczne ani zatwierdzone do stosowania w przypadku wirusa Bundibugyo. Istnieją obiecujące leki, których skuteczność przeciwko wirusowi Bundibugy nie została jeszcze potwierdzona w badaniach klinicznych. Trwają rozmowy między kongijskimi władzami ds. zdrowia, WHO i firmą produkującą tę konkretną terapię w celu rozpoczęcia badań.
Jakie leczenie jest dostępne?
Wobec braku ukierunkowanego leczenia opieka nad pacjentami opiera się przede wszystkim na łagodzeniu objawów i leczeniu wspomagającym, mającym na celu zwiększenie szans pacjentów na przeżycie: uzupełnianiu płynów, tlenoterapii oraz monitorowaniu parametrów krwi i pracy serca. Podczas dwóch poprzednich epidemii szacowany wskaźnik śmiertelności w przypadku Bundibugyo wynosił od 25 do 40 procent.
Jaka sytuacja panuje w Ituri i Kiwu Północnym?
We wschodnich prowincjach Demokratycznej Republiki Konga, zwłaszcza w Ituri i Kiwu Północnym, panuje poważny kryzys humanitarny i trwają konflikty zbrojne. Obszary te, obecnie dotknięte epidemią, charakteryzują się brakiem bezpieczeństwa, słabą infrastrukturą i skomplikowaną strukturą zarządzania. Panuje tam również chroniczne ubóstwo, a placówki ochrony zdrowia działają pod ogromną presją.
Wszystko to utrudnia prowadzenie nadzoru, śledzenie kontaktów oraz zapewnienie szybkiego leczenia, czyli głównych filarów skutecznej reakcji na epidemię. Ponad 5 milionów osób wewnętrznie przesiedlonych jest skupionych w Kiwu Północnym, Kiwu Południowym i Ituri, przy czym 96 procent z nich zostało przesiedlonych z powodu przemocy zbrojnej. W szczególności w prowincji Ituri nasiliły się zacięte walki między niepaństwowymi grupami zbrojnymi a siłami rządowymi, w wyniku których prawie milion osób zostało wewnętrznie przesiedlonych.
Jak można walczyć z epidemią?
Chociaż dokładny zakres działań musi jeszcze zostać ustalony wspólnie z władzami, typowa reakcja na epidemię eboli opiera się na następujących głównych filarach: opiece nad pacjentami i ich izolacji, śledzeniu i monitorowaniu osób, które miały kontakt z chorymi, podnoszeniu świadomości społecznej na temat choroby. Ważne są także proaktywne wykrywanie nowych przypadków oraz wspieranie istniejących struktur opieki zdrowotnej.