Demokratyczna Republika Konga: co wiemy o epidemii eboli?
Obecna epidemia eboli rozprzestrzenia się szybciej, niż poprzednie. Przeciw wirusowi, który ją spowodował, nie ma zatwierdzonych szczepionek i terapii. Diagnostykę dodatkowo utrudnia konflikt zbrojny w dotkniętych regionach.
aktualizacja: 25 czerwca 2026 rok
Mimo zwiększonych wysiłków w opanowaniu epidemii, potrzeby wciąż znacznie wyprzedzają dostępne środki – sytuacja jest krytyczna i poważnie zagraża zdrowiu publicznemu.
W weekend 9–10 maja organizacja Lekarze bez Granic otrzymała sygnały o wzroście liczby zgonów spowodowanych prawdopodobnie wirusową gorączką krwotoczną w okręgu zdrowotnym Mongwalu, położonym na północny zachód od Buni, stolicy prowincji Ituri w Demokratycznej Republice Konga (DRK). 15 maja DRK ogłosziła stan epidemii.
Lekarze bez Granic obecni w kraju w związku z innymi programami medycznymi, w porozumieniu z władzami kongijskimi rozpoczęli zakrojoną na szeroką skalę akcję pomocową – sprowadzając wyspecjalizowany personel, sprzęt medyczny i środki ochronne oraz organizując centra leczenia eboli w dotkniętych prowincjach. W działania te zaangażowany jest ponad 600 osobowy personel Lekarzy bez Granic.
Co wiemy o wirusie Bundibugyo?
Gorączka krwotoczna znana jako choroba ebola powodowana jest przez należące do jednego rodzaju wirusy Ebola, Sudan, Marburg, czy rzadziej Bundibugyo. To właśnie ten ostatni wirus odpowiedzialny jest za obecną epidemię, jaką obserwujemy w Demokratycznej Republice Konga.
Według Lekarzy bez Granic, mimo że wirus Bundibugyo jest mniej śmiertelny niż dwa pozostałe (Ebola i Sudan), stanowi on poważne wyzwanie w kontekście opanowania epidemii. Jest to trzecie wykryte ognisko związane z Bundibugyo, po ogniskach w Ugandzie w latach 2007–2008 oraz w DRK w 2012 r. Szacowana śmiertelność Bundibugyo wynosi od 25 do 40 procent.
Gdyby wirus Bundibugyo był jedynie odmianą bardziej powszechnego wirusa Ebola, wówczas dostępne leki i szczepionki byłyby skuteczne. Niestety tak nie jest.
Jakie szczepionki przeciw eboli są zatwierdzone?
Szczepionka Ervebo jest jedną z dwóch szczepionek zatwierdzonych do stosowania przeciwko wirusowi Ebola. Dane z badań przeprowadzonych na niewielkiej grupie naczelnych wskazują, że Ervebo może wykazywać około 75-procentową skuteczność w zapobieganiu zgonom spowodowanym przez Bundibugyo. Wyniki te są obiecujące, ale nadal potrzebne są badania kliniczne, aby udowodnić jej skuteczność u ludzi na dużą skalę. Według doniesień na całym świecie dostępnych jest około 500 000 dawek Ervebo, co stanowi ograniczoną podaż, biorąc pod uwagę potencjalną skalę epidemii.

Jakie są obecne możliwości diagnostyczne?
Wyzwanie stanowi diagnostyka. O ile istnieją nowoczesne rozwiązania diagnostyczne na wirus Ebola (GeneXpert), w przypadku wirusa Bundibugyo dostępne są jedynie testy PCR starszej generacji. Te są mniej wygodne w użyciu i wymagają większego przeszkolenia personelu testującego.
W ostatnich tygodniach władze kongijskie znacznie poprawiły zdolnosci diagnostyczne, jednak prowadzenie skutecznego, szybkiego wykrywania przypadków ciągle jest wyzwaniem. Przeszkodę stanowią szybko rosnące potrzeby, przekraczające możliwości i zasoby, oraz brak wyszkolonego personelu w rejonach epidemii. Dodatkową poważną przeszkodą jest trwający konflikt zbrojny i brak bezpieczeństwa, utrudniające dostarczanie testów i prowadzenie badań.
Jakie widzimy trudności z leczeniem eboli?
Obecnie nie ma zatwierdzonego sposobu leczenia pacjentów z chorobą wywołaną wirusem typu Bundibugyo. Dwa leki zatwierdzone w wyniku badań klinicznych przeprowadzonych w Demokratycznej Republice Konga w latach 2018–2020, są przeznaczone wyłącznie do zwalczania wirusa Ebola i nie są skuteczne ani zatwierdzone do stosowania w przypadku wirusa Bundibugyo. Istnieją obiecujące leki, których skuteczność przeciwko wirusowi Bundibugy nie została jeszcze potwierdzona w badaniach klinicznych. Trwają rozmowy między kongijskimi władzami ds. zdrowia, WHO i firmą produkującą tę konkretną terapię w celu rozpoczęcia badań.
Jakie leczenie jest dostępne?
Wobec braku ukierunkowanego leczenia opieka nad pacjentami opiera się przede wszystkim na łagodzeniu objawów i leczeniu wspomagającym, mającym na celu zwiększenie szans pacjentów na przeżycie: uzupełnianiu płynów, tlenoterapii oraz monitorowaniu parametrów krwi i pracy serca. Podczas dwóch poprzednich epidemii szacowany wskaźnik śmiertelności w przypadku Bundibugyo wynosił od 25 do 40 procent.
Jaka sytuacja panuje w Ituri i Kiwu Północnym?
We wschodnich prowincjach Demokratycznej Republiki Konga, zwłaszcza w Ituri i Kiwu Północnym, panuje poważny kryzys humanitarny i trwają konflikty zbrojne. Obszary te, obecnie dotknięte epidemią, charakteryzują się brakiem bezpieczeństwa, słabą infrastrukturą i skomplikowaną strukturą zarządzania. Panuje tam również chroniczne ubóstwo, a placówki ochrony zdrowia działają pod ogromną presją.
Wszystko to utrudnia prowadzenie nadzoru, śledzenie kontaktów oraz zapewnienie szybkiego leczenia, czyli głównych filarów skutecznej reakcji na epidemię. Ponad 5 milionów osób wewnętrznie przesiedlonych jest skupionych w Kiwu Północnym, Kiwu Południowym i Ituri, przy czym 96 procent z nich zostało przesiedlonych z powodu przemocy zbrojnej. W szczególności w prowincji Ituri nasiliły się zacięte walki między niepaństwowymi grupami zbrojnymi a siłami rządowymi, w wyniku których prawie milion osób zostało wewnętrznie przesiedlonych.
Jak można walczyć z epidemią ebola?
Typowa reakcja na epidemię eboli opiera się na następujących głównych filarach: opiece nad pacjentami i ich izolacji, śledzeniu i monitorowaniu osób, które miały kontakt z chorymi, podnoszeniu świadomości społecznej na temat choroby.
Ważne są także proaktywne wykrywanie nowych przypadków oraz wspieranie istniejących struktur opieki zdrowotnej.
Jakie działania prowadzą Lekarze bez Granic?
Na obszarach, na których zgłoszono podejrzane lub potwierdzone przypadki choroby, Lekarze bez Granic tworzą i prowadzą ośrodki leczenia eboli (Ebola Treatment Centres, ETC) w celu zapewnienia specjalistycznej opieki oraz powstrzymania rozprzestrzeniania się choroby.
Na tych obszarach, a także w miejscach, gdzie już wcześniej wspieraliśmy służbę zdrowia, nasze działania skupiają się na:
Dostarczaniu zaopatrzenia
Pomimo ograniczeń wynikających z niestabilnej sytuacji (konfliktu zbrojnego) na obszary dotknięte epidemią dostarczamy zaopatrzenie medyczne, sprzęt i środki ochrony. Zaraz po ogłoszeniu epidemii kilkaset ton zaopatrzenia zostało dostarczone do Ituri i Kiwu Północnego. Co tydzień realizowane są kolejne, kilkutonowe dostawy.
Izolacji i segregacji medycznej (triażu)
Tworzymy oddziały izolacyjne i systemy segregacji medycznej w placówkach służby zdrowia, aby zapewnić bezpieczny przepływ pacjentów, wspierać wczesne wykrywanie i izolację pacjentów z podejrzeniem eboli oraz umożliwić bezpieczne kontynuowanie innych niezbędnych usług opieki zdrowotnej.
Zapobieganiu i utrzymaniu „opieki niezwiązanej z ebolą”
Wzmacniamy środki kontroli zakażeń w placówkach opieki zdrowotnej. Szkolimy pracowników służby zdrowia w ich stosowaniu, w postępowaniu w przypadku podejrzenia eboli oraz bezpiecznym świadczeniu innych niezbędnych usług, takich jak opieka położnicza, leczenie niedożywienia czy opieka traumatologiczna.
Prowadzimy działania edukacyjne w społecznościach lokalnych. Uczymy na temat objawów, dróg przenoszenia, środków zapobiegawczych, mechanizmów zgłaszania przypadków oraz miejsc, w których można uzyskać pomoc medyczną.
Nadzorze i wykrywaniu przypadków eboli
W kilku regionach nasze zespoły ściśle współpracują z lokalnymi liderami i administracją służby zdrowia w celu wzmocnienia systemów nadzoru i wczesnego wykrywania. Obejmuje to angażowanie liderów w zgłaszanie nietypowych zdarzeń zdrowotnych, uruchamianie bezpłatnych infolinii alarmowych tam, wzmacnianie mechanizmów zgłaszania w placówkach służby zdrowia.
Nasze działania prowadzimy w prowincjach Ituri, Kiwu Pólnocne, Kiwu Południowe. Działamy również w sąsiedniej Ugandzie, gdzie również wykryto ogniska eboli. Nasz personel skierowany do działań związanych z ebolą liczy ponad 600. Prowadzone przez nas centra leczenia eboli i wspierane oddziały szpitalne łącznie dysponują dziś blisko 500 łóżkami.
Wpłać darowiznę na działania Lekarzy bez Granic, m.in. w odpowiedzi na wybuchy epidemii
"*" oznacza pola wymagane