Zespół Lekarzy bez Granic zapewnia opiekę medyczną w schronisku Azarieh w Bejrucie. Liban, 2026
© Emin Ozmen/Magnum Photos
Zespół Lekarzy bez Granic zapewnia opiekę medyczną w schronisku Azarieh w Bejrucie. Liban, 2026

Liban: niosę w sobie strach i poczucie obowiązku [ŚWIADECTWA]  

Naloty izraelskie na południu Libanu oraz na południowe przedmieścia Bejrutu doprowadzają do śmierci, ran i masowych przesiedleń. Poznaj głosy ludzi z Libanu dotkniętych ostatnią eskalacją.  

Do eskalacji w Libanie doszło 15 miesięcy po tak zwanym zawieszeniu broni, które nigdy nie przyniosło prawdziwego bezpieczeństwa cywilom. Przez cały ten czas Libańczycy byli świadkami izraelskich ataków i wtargnięć.  

Szerokie nakazy ewakuacyjne, wraz z atakami i wtargnięciami, zmuszają rodziny do ponownej ucieczki. Wiele osób jest pozostawionych samym sobie na ulicach lub są uwięzione w swoich miastach.  

Zespoły Lekarzy bez Granic uruchomiły w odpowiedzi na tę eskalację działania natychmiastowe. Zapewniamy opiekę medyczną poprzez kliniki mobilne, dystrybuujemy artykuły pierwszej potrzeby oraz wspieramy szpitale, schroniska tymczasowe i placówki podstawowej opieki medycznej.  

Działamy np. w dystrykcie Asz-Szuf, gdzie tysiące rodzin z południowego Libanu skierowało się w poszukiwaniu bezpieczeństwa. Wiele osób, które tam spotykamy, było wielokrotnie przesiedlonych.  

Nasze zespoły są także w Azarieh, opuszczonym biurowcu w centrum Bejrutu, które ponownie został użyty jako tymczasowe schronisko. Wiele osób borykało się tu z problemami finansowymi jeszcze przed eskalacją konfliktu, a wysiedlenie jeszcze bardziej pogłębiło ich trudną sytuację. Rodziny opowiadają o przepełnionych i źle wyposażonych schroniskach, niepewności związanej z powrotem na tereny nadal objęte walkami oraz o skutkach ewakuacji szpitali – zwłaszcza dla osób wymagających regularnego leczenia, leków na choroby przewlekłe lub specjalistycznej opieki.  

Aby lepiej zrozumieć koszty tej eskalacji, wsłuchajmy się w głosy ludzi z Libanu. 

Wspieraj działania Lekarzy bez Granic w Libanie i w innych rejonach świata

Ciągle myślę o swoim samochodzie

Personel Lekarzy bez Granic także odczuwa skutki tej eskalacji, wiele osób również zostało przesiedlonych. Przychodzą do pracy, aby zapewniać opiekę i wsparcie, borykając się z tymi samymi trudnościami.   

Bissane Nesser należy do zespołu kliniki mobilnej w Asz-Szuf oraz kieruje zespołowi promocji zdrowia w projekcie Lekarzy bez Granic w An-Nabatiji.  

– Zostałam przesiedlona niedawno z mojego domu w Tyrze, na południu Libanu. Wokół nas dochodziło do i mogłam zobaczyć zniszczenia. Ciągle myślałam o swoim samochodzie, mojej radości i dumie, pierwszym poważnym zakupie, którego sama dokonałam. Został uszkodzony w trakcie eskalacji w 2024 roku i miesiącami naprawiałam go po trochu, kiedy było mnie na to stać. Kiedy doszło do najnowszej eskalacji, samochód był ciągle u mechanika. Musiałam go zostawić.  

Myślę też o małych rzeczach. O moim biznesie świeczkowym, który zbudowała sama od zera i który dopiero co zaczął się rozwijać… Myślę o letnich ubraniach. Boję się, że możemy zostać z dala od naszych domów przez długi czas – opowiada Bissane.  

Bissane Nesser należy do zespołu kliniki mobilnej w Asz-Szuf oraz kieruje zespołowi promocji zdrowia w projekcie Lekarzy bez Granic w An-Nabatiji. Liban, 2026
Bissane Nesser należy do zespołu kliniki mobilnej w Asz-Szuf oraz kieruje zespołowi promocji zdrowia w projekcie Lekarzy bez Granic w An-Nabatiji. Liban, 2026

Miałem nadzieję, że pokonałem raka  

56-letni Mohammad (imię zmienione) choruje na białaczkę. Od miesięcy jego życie było zorganizowane wokół chemioterapii w szpitalu Bahmana. To jeden ze szpitali w południowych przedmieściach Bejrutu, który został ewakuowany po izraelskim nakazie. To, co do tej pory było pewne, zmieniło się w pytanie bez odpowiedzi: gdzie Mohammad może kontynuować leczenie?  

Pochodzi z Khirbit Silim (Khirbet Selm) na południu Libanu. Lata temu pracował w hotelu i miał stały dochód. Od czasu, kiedy wyniku wypadku drogowego nabył ograniczoną sprawność nogi, nawet chodzenie to codzienne wyzwanie. Wymaga wysiłku, czasu i wywołuje ból. 

56-letni Mohammad (imię zmienione) choruje na białaczkę. Od miesięcy jego życie było zorganizowane wokół chemioterapii w szpitalu Bahmana. To jeden ze szpitali w południowych przedmieściach Bejrutu, który został ewakuowany po izraelskim nakazie. Liban, 2026
56-letni Mohammad (imię zmienione) choruje na białaczkę. Od miesięcy jego życie było zorganizowane wokół chemioterapii w szpitalu Bahmana. To jeden ze szpitali w południowych przedmieściach Bejrutu, który został ewakuowany po izraelskim nakazie. Liban, 2026

Jak mówi, przez długi czas trudności życiowe były czymś, z czym potrafił sobie radzić dzięki wsparciu bliskich. Mieszkał sam ze swoją 33-letnią siostrą, polegając na sobie nawzajem oraz na społeczności, która pomagała im w sprawach, z którymi nie potrafili sobie poradzić samodzielnie. – Żyło nam się całkiem dobrze – mówi cicho. – Ludzie nigdy nas nie opuszczali. 

Teraz jednak ludzie, którzy niegdyś zapewniali im bezpieczeństwo, sami zostali wysiedleni i zmagają się z własnymi trudnościami.  

Mohammad i jego siostra opuścili dom na południowych przedmieściach Bejrutu i obecnie śpią w parku w dzielnicy zwanej Al Khandaq. Codziennie chodzą do pobliskiego meczetu, aby się umyć i wziąć prysznic.  

– Miałem nadzieję, że prawie pokonałem raka – opowiada z zapałem, a drżenie jego ciała nie ustaje. – Muszę tylko dostać leki, a poczuję się lepiej.  

Bycie matką i pielęgniarką to ciągłe balansowanie

Fatima Khalil należy do zespołu kliniki mobilnej w Asz-Szuf i jest przełożoną zespołu pielęgniarskiego w projekcie w An-Nabatiji.   

– Każdego dnia zostawiam moją trzyletnią córkę, niosąc w sobie jednocześnie strach i poczucie obowiązku. Jako przełożona zespołu pielęgniarskiego Lekarzy bez Granic po raz drugi pracuję przy nagłym kryzysie, odkąd dołączyłam do organizacji w październiku 2024 roku. Idę w kierunku odgłosów nalotu, a moje serce zostaje z córką. To nigdy nie jest łatwe zamknąć za sobą drzwi i pójść, znając ryzyko, ale robię to dla pacjentów, którzy potrzebują nas w tych najbardziej krytycznych chwilach. Bycie matką i pielęgniarką to ciągłe balansowanie miłości, zmartwień i odpowiedzialności, trzymając się na każdym kroku siły i nadziei – opowiada Fatima.  

Fatima Khalil należy do zespołu kliniki mobilnej w Asz-Szuf i jest przełożoną zespołu pielęgniarskiego w projekcie w An-Nabatiji. Liban, 2026
Fatima Khalil należy do zespołu kliniki mobilnej w Asz-Szuf i jest przełożoną zespołu pielęgniarskiego w projekcie w An-Nabatiji. Liban, 2026

Nadciśnienie też mnie nie pokona

Hajje Zaynab ma 80 lat i pochodzi z górzystego miasta Jater na południu Libanu. Jak wiele innych osób, spędziła godziny w drodze, uciekając do bezpieczniejszego miejsca.

Obecnie 23 osoby mieszkają w jednej sali lekcyjnej w szkole, która służy jako zbiorowe schronisko – próbują tu zasnąć pomimo braku poduszek, materacy i koców.  

Jej dom w Jater został zbombardowany przez Izrael. Strata jest ogromna, ale Hajje mówi o powrocie z niezachwianą determinacją. Nazywa to po prostu „ziemią”, z czułością przeznaczoną dla bliskiego przyjaciela. Jak większość mieszkańców południa, jest dumna, niezłomna i niezachwiana w swoim przywiązaniu do „ziemi”. 

W przychodni ujawnia się ta sama determinacja. Lekarz prosi ją, by została na drugi pomiar ciśnienia krwi, ponieważ pierwszy był zbyt wysoki.

 Hajje podnosi głowę, a w jej oczach skrzy się bunt. – Cukrzyca próbowała mnie pokonać, ale nie udało jej się. Nadciśnienie też mnie nie pokona – mówi Hajje. 

Hajje Zaynab ma 80 lat i pochodzi z górzystego miasta Jater na południu kraju. Liban, 2026
Hajje Zaynab ma 80 lat i pochodzi z górzystego miasta Jater na południu kraju. Liban, 2026

News

Amina (imię zmienione) uciekła z Al-Faszir, stolicy Darfuru Północnego. Sudan, 2026
sudan

Sudan: kobiety i dziewczęta nigdzie nie są bezpieczne [RAPORT]

Read more
Widok na zmilitaryzowaną granicę polsko-białoruską. Od listopada 2022 roku Lekarze bez Granic zapewniają pomoc medyczną uchodźcom na Podlasiu, we współpracy z aktywistami i innymi organizacjami społecznymi. Polska, 2024
Polska

Mężczyźni, kobiety i dzieci wciąż są wyrzucani do najstarszego lasu w Europie i pozbawieni prawa do ubiegania się o ochronę międzynarodową 

Read more
Pracownik Lekarzy bez Granic zajmuje się diagnozowaniem i leczeniem gruźlicy. Libia, 2022
Polska

Dzieci z gruźlicą nie mogą być zapomniane. Potrzeba stałego finansowania i woli politycznej 

Read more

Lekarze bez Granic × Chopper: nowy oficjalny partner organizacji

Read more
Widok na zmilitaryzowaną granicę polsko-białoruską. Od listopada 2022 roku Lekarze bez Granic zapewniają pomoc medyczną uchodźcom na Podlasiu, we współpracy z aktywistami i innymi organizacjami społecznymi. Polska, 2024
Polska

„Wiek jako wyrok”. Raport Lekarzy bez Granic, Save the Children i We Are Monitoring

Read more
Podczas ramadanu w marcu 2025 roku Sahar czeka, aż jej dzieci zjedzą pierwsze, odkładając na bok własny głód. Strefa Gazy, 2025
Palestyna

Sytuacja w Strefie Gazy jest nieludzka [ŚWIADECTWO] 

Read more
7 marca 2026 roku uruchomiliśmy dodatkowe kliniki mobilne w Bejrucie i regionie Bekaa, aby zapewnić wsparcie osobom wewnętrznie przesiedlonym. Liban, 2026
iran

Eskalacja działań wojennych na Bliskim Wschodzie

Read more
Od 1 lutego zespoły Lekarzy bez Granic docierają do ludzi w północnej Gazie z pomoca medyczną poprzez kliniki mobilne. Strefa Gazy, luty 2025
Palestyna

Strefa Gazy: będziemy nieść pomoc tak długo, jak to możliwe

Read more
Katsa Juliana Shea, nasza specjalistka ds. promocji zdrowia opowiada o swojej pracy w Ukrainie: „móc powiedzieć «żyję» to najniżej zawieszona poprzeczka, a jednocześnie największe osiągnięcie”. Ukraina, 2025
ukraina

Ukraina: absurdy wojny oczami naszej pracowniczki

Read more
„Nawet po tylu latach mogłabym przejść się moją ulicą z zamkniętymi oczami” — opowiada Yuliia Murashkina. Już dwa razy zmuszona była zostawić dotychczasowe życie za sobą z powodu wojny. Za pierwszym razem, w 2014 roku, ona i jej rodzina opuścili Faszczówkę w obwodzie ługańskim. Przenieśli się do miasta Kreminna, ale po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji rosyjskiej w 2022 roku musieli ponownie uciekać. Ukraina, 2026
ukraina

Cztery lata pełnoskalowej wojny w Ukrainie

Read more
Nayef Al Homaini, psycholog Lekarzy bez Granic, podczas indywidualnej sesji z Abdelem Karimem, pacjentem cierpiącym na zaburzenia psychiczne, który od ponad 2 lat jest leczony i objęty opieką psychologiczną w przychodni Lekarzy bez Granic w mieście Hajjah. Co miesiąc odwiedza klinikę, aby kontynuować leczenie. Jemen, 2024 rok

Pracuj z nami w terenie: webinar dla psychiatrów już 10 lutego! 

Read more
Trzy dni po wejściu w życie zawieszenia broni mężczyźni usuwają gruzy wewnątrz szpitala Emiratów w Rafah. Po 15 miesiącach wojny prowadzonej przez Izrael w Strefie Gazy osoby zmuszone do ucieczki próbują wrócić do domów i odbudować Rafah, które zostało obrócone w ruinę. Palestyna, styczeń 2025
Palestyna

Rejestracja personelu a kontynuacja opieki zdrowotnej w Strefie Gazy [OŚWIADCZENIE]

Read more
Namiot rozstawiony przez służby ratunkowe w Kijowie. W tego typu namiotach ludzie mogą znaleźć schronienie, dostać ciepłe napoje, czy też naładować telefon w czasie ekstremalnych mrozów. Ukraina, 2026 rok.
ukraina

Przetrwać zimę w Ukrainie: ciągłe ataki rosyjskich sił zbrojnych na infrastrukturę energetyczną 

Read more
Nyawich Dabuol trzyma swoją córkę, Nyamal Kuol, na oddziale intensywnej terapii noworodkowej w szpitalu Ulang. Sudan Południowy, 2025
Sudan Południowy

Sudan Południowy: luki w opiece zdrowotnej zagrażają życiu w obliczu narastającej przemocy [RAPORT]

Read more
Zdjęcie archiwalne. Republika Środkowoafrykańska, 2020
Etiopia

Etiopia: Lekarze bez Granic publikują wewnętrzne ustalenia na temat zabójstwa trzech pracowników

Read more
Nour stoi w gabinecie do konsultacji niedożywienia w naszym podstawowym ośrodku zdrowotnym Attar w Chan Junus. Placówka jest przytłoczona liczbą matek i dzieci czekających na kontrolę, ponieważ wśród przesiedlonych osób wiele kobiet i dzieci ma zdiagnozowane niedożywienie. Strefa Gazy, 2025
Palestyna

Ryzyko zawieszenia rejestracji dla organizacji w Gazie [OŚWIADCZENIE]

Read more