Pacjenci w szpitalu w Masisi dochodzą do siebie po operacjach. Demokratyczna Republika Konga, 2025
© Sam Bradpiece/MSF
Pacjenci w szpitalu w Masisi dochodzą do siebie po operacjach. Demokratyczna Republika Konga, 2025

Przemoc w Demokratycznej Republice Konga [wystąpienie ONZ]

Dr Javid Abdelmoneim, prezes Lekarzy bez Granic, wystąpił 12 grudnia 2025 roku przed Radą Bezpieczeństwa ONZ. W trakcie wzywał do ochrony ludności cywilnej w Demokratycznej Republice Konga.

pełna treść wystąpienia dra Javida Abdelmoneima, prezesa Lekarzy bez Granic, przed Radą Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych z dnia 12.12.2025 roku

Panie Przewodniczący,   

na wstępie chciałbym zwrócić uwagę na fakt, który Rada musi uznać: pomimo pozornej poprawy sytuacji politycznej w ostatnich miesiącach i podpisania porozumień pokojowych, zespoły Lekarzy bez Granic nadal są świadkami ogromnej przemocy, przesiedleń i niedostatku w prowincjach Kiwu i Ituri.    

Nasi pacjenci opisują ucieczkę z bombardowanych wiosek i skrajną brutalność.   

Z punktu widzenia Lekarzy bez Granic w szpitalach, klinikach i obozach dla przesiedleńców obraz jest jednoznaczny: kryzys nie słabnie. 

System opieki zdrowotnej załamuje się. Przemoc seksualna jest powszechna. Dostęp do pomocy humanitarnej i fundusze maleją, podczas gdy potrzeby rosną.   

Dr Javid Abdelmoneim, prezes Lekarzy bez Granic, wystąpił 12 grudnia 2025 roku przed Radą Bezpieczeństwa ONZ. W trakcie wzywał do ochrony ludności cywilnej w Demokratycznej Republice Konga.
Dr Javid Abdelmoneim, prezes Lekarzy bez Granic

Pogłębia się różnica między sygnałami politycznymi a rzeczywistością, w której żyją miliony ludzi.   

W rzeczywistości atrament na porozumieniu podpisanym w Waszyngtonie ledwo wysechł, a M23 już rozpoczęło szeroko zakrojoną ofensywę na Uvirę, zmuszając około 200 000 osób do opuszczenia swoich domów – z czego 40 000 uciekło do Burundi – co stanowi wyraźny dowód na to, że obietnica pokoju maskuje rzeczywistość uporczywej przemocy na dużą skalę.    

Coraz bardziej oczywiste staje się, że obecne wysiłki na rzecz pokoju służą raczej konsolidacji interesów potężnych podmiotów zajmujących się wydobyciem surowców niż przyniesieniu ulgi mieszkańcom Demokratycznej Republiki Konga (DRK).   

Nie jest to nic nowego. Przemoc, z jaką borykają się społeczności, ma swoje korzenie w trwającym od dziesięcioleci rabunku zasobów i strukturalnym zaniedbaniu.    

Jest to nieustanna tragedia: pokolenia Kongijczyków widziały, jak ich życie i godność są poświęcane na ołtarzu polityki i zysku.    

Dopóki cywile nie przestaną być traktowani jako nieistotni, żaden proces polityczny nie przyniesie prawdziwej ulgi.   

Panie Przewodniczący,   

Pomimo zobowiązań na wysokim szczeblu podjętych w Waszyngtonie i Dosze, przemoc wobec ludności cywilnej pozostaje na porządku dziennym.    

Zarówno siły państwowe, jak i niepaństwowe grupy zbrojne – w tym M23, FDLR, ADF, elementy FARDC i ich sojusznicy z Wazalendo – nadal zagrażają cywilom i utrudniają dostęp do pomocy. Wszystkie te grupy są zamieszane w poważne naruszenia międzynarodowego prawa humanitarnego: zabójstwa bez sądu, przemoc seksualną, grabieże i blokowanie pomocy humanitarnej.   

Skutki są katastrofalne.    

W Binza pacjenci Lekarzy bez Granic opisywali mężczyzn zabitych na polach oraz kobiety i dzieci zastrzelone nad brzegiem rzeki, których ciała pozostawiono, aby dryfowały w dół rzeki – zeznania te pokrywają się z szerszymi doniesieniami o masakrach w Kiwu Północnym. Kilku naszych pacjentów twierdziło, że ataki te zostały przeprowadzone przez członków M23.    

W szpitalu w Rutshuru liczba przyjęć z urazami wzrosła w lipcu o 67 procent. Ponad 80 procent ofiar postrzałów przyjętych do placówek wspieranych przez Lekarzy bez Granic w lipcu i sierpniu stanowili cywile.   

W Ituri w ciągu tego roku przeprowadziliśmy ponad 1500 operacji urazowych w jednym tylko szpitalu – większość z nich dotyczyła ran związanych z konfliktem.  

Nie oszczędzono placówek medycznych i personelu: karetki zatrzymywano, grożąc im bronią, a uzbrojeni napastnicy szturmowali placówki medyczne, grożąc i terroryzując zarówno pacjentów, jak i personel.     

Zaledwie dwa tygodnie temu w miejscowości Masisi ośrodek zdrowia Kazinga – wyraźnie oznaczony symbolem Lekarzy bez Granic – został splądrowany i zniszczony przez milicję Wazalendo.   

W tym roku [w DRK] zginęło trzech pracowników Lekarzy bez Granic.   

Te naruszenia podkreślają głęboką porażkę w zakresie ochrony ludności cywilnej.    

Panie Przewodniczący,    

Przemoc seksualna we wschodniej części DRK jest długotrwałym problemem, który od dziesięcioleci pozostawia blizny na społecznościach. Dzisiaj nadal ma ona niewyobrażalną skalę.    

Tylko w pierwszych sześciu miesiącach tego roku prawie 28 000 osób, które przeżyły [taką] przemoc, szukało pomocy w placówkach wspieranych przez Lekarzy bez Granic we wschodniej części DRK. Średnio każdego dnia było to 155 ofiar.    

Trzy czwarte ataków zostało popełnionych przez osoby uzbrojone. Ataki mają miejsce na polach, drogach, przy punktach wodnych i w domach.    

W 2023 roku zespoły Lekarzy bez Granic w Demokratycznej Republice Konga zapewniły opiekę 25 166 ofiarom przemocy seksualnej. To ponad dwie osoby co godzinę. Demokratyczna Republika Konga, 2023
W 2023 roku zespoły Lekarzy bez Granic w Demokratycznej Republice Konga zapewniły opiekę 25 166 ofiarom przemocy seksualnej. To ponad dwie osoby co godzinę. Demokratyczna Republika Konga, 2023

Wiele ofiar trafia do placówek opieki zbyt późno, aby poddać się leczeniu zapobiegawczemu. Wiele z nich nigdy do nich nie trafia.    

Jednocześnie niebezpiecznie maleją zapasy niezbędnych środków medycznych. W prowincjach Kiwu Północnego i Południowego połowa wszystkich miejsc pomocy medycznej nie ma dostępu do profilaktyki poekspozycyjnej, co pozbawia ofiary krytycznej opieki, która mogłaby zapobiec infekcji, niepożądanej ciąży i ograniczyć długotrwałe szkody.    

Skala i normalizacja przemocy seksualnej odzwierciedlają głęboki upadek ochrony społeczności i niemal całkowity brak odpowiedzialności.    

Kobiety i dziewczęta mówią nam, że przemocy seksualnej nie tylko się boją – jest ona czymś spodziewanym.   

Panie Przewodniczący,   

System opieki zdrowotnej załamuje się pod ciężarem przemocy, chronicznego zaniedbania, masowych przesiedleń, cięć pomocy i powstających równoległych administracji.   

W wielu obszarach nawet 85% placówek boryka się z krytycznym niedoborem leków, prawie 40% personelu medycznego opuściło swoje stanowiska, a ponad połowa placówek, które sprawdzaliśmy, została zamknięta lub uległa zniszczeniu.  

Konsekwencje są śmiertelne.    

W Walikale liczba zgonów dzieci cierpiących na poważne niedożywienie w ciągu 24 i 48 godzin od przyjęcia wzrosła o 89 i 309 procent w porównaniu z rokiem ubiegłym. Rodziny przybywają zbyt późno – opóźniają je brak bezpieczeństwa, koszty i brak funkcjonującej opieki.    

Usługi profilaktyki zdrowotnej uległy załamaniu, a szczepienia są wielokrotnie przerywane, co prowadzi do wzrostu liczby przypadków chorób zakaźnych, którym można zapobiegać. Liczba przypadków cholery przekroczyła już 38 000, a liczba zgonów wzrosła ponad dwukrotnie w porównaniu z rokiem ubiegłym. Odra nadal się rozprzestrzenia. Rozprzestrzenia się epidemia malarii o nieznanej skali, a nie ma dostępnych środków diagnostycznych ani niezbędnych metod leczenia, które pozwoliłyby ją opanować.    

Panie Przewodniczący,    

Wraz ze wzrostem potrzeb maleje przestrzeń do udzielania pomocy humanitarnej.   

W całej wschodniej części DRK zarówno podmioty państwowe, jak i niepaństwowe nakładają ograniczenia nieodpowiadające potrzebom ludności cywilnej. Pomoc ratująca życie jest opóźniana, przekierowywana lub blokowana.    

Zamknięcie pasów startowych w Gomie i Bukavu – oraz niepowodzenie w osiągnięciu porozumienia między Kinszasą a M23 w sprawie ich ponownego otwarcia – ograniczyło liczbę punktów wejścia dla dostaw i personelu do wschodniej części DRK oraz spowolniło przemieszczanie się w prowincjach Kiwu.  

Dotarcie do Walikale w porze deszczowej może obecnie trwać ponad miesiąc. Zmieniające się linie konfliktu oznaczają również, że dostarczanie dostaw z Bukavu do Uviry wymaga przekroczenia czterech granic międzynarodowych, co czterokrotnie zwiększa dotychczasowe koszty. 

Dostęp do pomocy humanitarnej nie jest opcjonalny – jest to obowiązek prawny. Lotniska muszą zostać ponownie otwarte, należy zapewnić bezpieczny przejazd wzdłuż kluczowych tras, a dostawy medyczne i humanitarne muszą odbywać się bez przeszkód.   

Oprócz załamania się ochrony ludności cywilnej i ograniczenia dostępu, główni darczyńcy ograniczają wsparcie i likwidują działania ratujące życie, pomimo rosnących potrzeb.    

Panie Przewodniczący,    

Zobowiązania podjęte w stolicach mają niewielkie znaczenie, jeśli nie towarzyszą im konkretne działania w terenie. Wzywamy do trzech rzeczy:    

Po pierwsze, ochrona ludności cywilnej musi znaleźć się w centrum wszystkich działań politycznych i dyplomatycznych.    

Postępu nie można mierzyć liczbą podpisanych umów, ale tym, czy ludzie są bezpieczniejsi w swoich domach, na drogach, którymi podróżują i w miejscach, w których szukają pomocy.    

Po drugie, należy zapewnić dostęp dla pomocy humanitarnej – nie jako gest dobrej woli lub środek budowania zaufania, ale jako moralny obowiązek wynikający z międzynarodowego prawa humanitarnego.    

Po trzecie, pomoc humanitarna musi być finansowana na poziomie wymaganym przez obecny kryzys. Bez elastycznego i terminowego finansowania liczba zgonów, którym można było zapobiec, będzie nadal rosnąć.   

Podsumowując, Panie Przewodniczący,    

Z naszego punktu widzenia – stojąc obok pacjentów, a nie za podium – debatom tym nie brakuje wiedzy. Brakuje im konsekwencji.    

Rada jest regularnie informowana o sytuacji w DRK. Członkowie są w stanie dokładnie opisać naruszenia, których doświadczają cywile, nawet jeśli naruszenia te nadal pozostają bezkarne.    

Dla ludzi przeżywających ten konflikt nie jest ważne, czy Rada rozumie ich rzeczywistość, ale dlaczego to zrozumienie tak rzadko przekłada się na znaczącą ochronę.    

Ta rozbieżność jest miażdżąca. Ta porażka jest głęboka.    

Jeśli Rada nie może podjąć działań, gdy zagrożone jest życie tak wielu osób, to obietnica ochrony ludności cywilnej staje się pustą doktryną – recytowaną tutaj, ale nieobecną tam, gdzie jest najbardziej potrzebna.   

Dzisiaj nie potrzeba ani nowej retoryki, ani nowej architektury dyplomatycznej. Potrzebna jest wola, by podkreślać, że cywile nie są nieistotni, a ich prawa – do bezpieczeństwa i godności – nie podlegają negocjacjom. Ani w DRK, ani nigdzie indziej, gdzie cywile są zagrożeni.  

News

Nyawich Dabuol trzyma swoją córkę, Nyamal Kuol, na oddziale intensywnej terapii noworodkowej w szpitalu Ulang. Sudan Południowy, 2025
Sudan Południowy

Sudan Południowy: luki w opiece zdrowotnej zagrażają życiu w obliczu narastającej przemocy [RAPORT]

Read more
Zdjęcie archiwalne. Republika Środkowoafrykańska, 2020
Etiopia

Etiopia: Lekarze bez Granic publikują wewnętrzne ustalenia na temat zabójstwa trzech pracowników

Read more
Nour stoi w gabinecie do konsultacji niedożywienia w naszym podstawowym ośrodku zdrowotnym Attar w Chan Junus. Placówka jest przytłoczona liczbą matek i dzieci czekających na kontrolę, ponieważ wśród przesiedlonych osób wiele kobiet i dzieci ma zdiagnozowane niedożywienie. Strefa Gazy, 2025
Palestyna

Ryzyko zawieszenia rejestracji dla organizacji w Gazie [OŚWIADCZENIE]

Read more
Mężczyzna odchodzi z pakunkami wśród chaosu w punkcie dystrybucji prowadzonej przez tzw. Gaza Humanitarian Foundation w Netzarim. Palestyńczycy ryzykują życie, aby dostać odrobinę jedzenia z tych punktów, zlokalizowanych w strefach pod kontrolą izraelskiego wojska i „zabezpieczanych” przez uzbrojonych prywatnych kontraktorów z USA. Palestyna, lipiec 2025

2025 w zdjęciach

Read more

Srebrenica – trzydzieści lat później 

Read more
Nour stoi w gabinecie do konsultacji niedożywienia w naszym podstawowym ośrodku zdrowotnym Attar w Chan Junus. Placówka jest przytłoczona liczbą matek i dzieci czekających na kontrolę, ponieważ wśród przesiedlonych osób wiele kobiet i dzieci ma zdiagnozowane niedożywienie. Strefa Gazy, 2025
Palestyna

Strefa Gazy: izraelskie przepisy zagrażają działalności organizacji [OŚWIADCZENIE]

Read more
Wewnątrz Szpitala Klinicznego Al-Dżunajna, wspieranego przez Lekarzy bez Granic. Sudan, 2025
czad

Próbując przetrwać jutro. Fotoreportaż z Sudanu i Czadu

Read more
Omar siedzi ze swoim tatą, Mohammadem Al Hawajri, na placu zabaw w szpitalu chirurgii rekonstrukcyjnej Lekarzy bez Granic w Ammanie. Jordania, 2025
jordania

Strefa Gazy: ewakuacja medyczna 5-letniego Omara

Read more
„Tym, co dał mi klub, była miłość. Miłości, którą mi okazali, próżno byłoby szukać u innych osób” (M., 20 lat). Demokratyczna Republika Kongo, 2025 rok.
Demokratyczna Republika Konga

DRK: „Linie życia”. Historie młodych ludzi żyjących z HIV

Read more
Nour jest w siódmym miesiącu ciąży. Je wysokoenergetyczne herbatniki na niedożywienie, obok jej córka pije mleko. Jej rodzina jest przesiedlona, żyje w namiocie i ma ograniczony dostęp do odżywczego jedzenia, co jest szczególnie groźne dla dzieci i kobiet w ciąży. Strefa Gazy, 2025

SENDING YOU LIGHT. Koncert dla Gazy [TRANSMISJA]

Read more
Khorshad Alam podczas działań związanych z gospodarką odpadami w ośrodku podstawowej opieki zdrowotnej Lekarzy bez Granic w Jamtoli. Bangladesz, 2025 rok

Pracuj z nami: webinar dla specjalistów ds. wodno-sanitarnych już 1 grudnia! 

Read more
Matka rocznej dziewczynki, która trafiła w stanie ciężkiego niedożywienia i nieprzytomności na oddział intensywnej terapii szpitala w Tawili, trzyma ją za rękę. Północny Darfur, Sudan, październik 2025.
sudan

Sudan: ludzie zmagają się ze skrajnym niedożywieniem

Read more
Claude z zespołem medycznym Lekarzy bez Granic podczas porannych obchodów w szpitalu okręgowym Magburaka w dystrykcie Tonkolili. Sierra Leone, 2025 rok.
Sierra Leone

Claude Ndoko: ta praca nauczyła mnie, że najważniejsze jest człowieczeństwo 

Read more

Morze Śródziemne: wznawiamy działania poszukiwawczo-ratunkowe po niemal roku

Read more
Obrazy wysiedleń w okolicy Tawili. Sudan, kwiecień 2025.
sudan

Sudan: masowe zbrodnie w Al-Faszir, wiele osób wciąż w niebezpieczeństwie

Read more
Lyad patrzy przez okno w szpitalu Lekarzy bez Granic w Ammanie. Został ciężko ranny w wyniku postrzelenia przez siły izraelskie w tył uda, gdy szukał z przyjaciółmi jedzenia w Gazie. Jordania, 2025
Irak

Jordania: łączy nas ten sam ból. O wsparciu rówieśniczym młodych pacjentów  

Read more