© René Caravielhe

Srebrenica – trzydzieści lat później 

Lekcje, których pracownicy humanitarni nie mogą zapomnieć.

Trzydzieści lat temu w Srebrenicy, na przestrzeni zaledwie kilku dni lipca 1995 roku, ponad 8 000 bośniackich mężczyzn i chłopców zostało zamordowanych przez Siły Zbrojne Republiki Serbskiej. „Strefa bezpieczeństwa” wyznaczona przez ONZ upadła niemal bez oporu i doszło do najgorszej masakry w Europie od czasów II wojny światowej: obserwowanej, bagatelizowanej i w ostatecznym rozrachunku tolerowanej przez społeczność międzynarodową. 

Srebrenica pozostaje jedną z najbardziej bolesnych porażek dyplomacji międzynarodowej, pomocy humanitarnej oraz mojego własnego doświadczenia. Podnosi nieustające pytania o to, co to znaczy dawać świadectwo, zabierać głos i działać – lub nie działać – w obliczu masowych zbrodni. 

Byliśmy tam. i byliśmy bezsilni

Jako osoby działające humanitarnie byliśmy obecni w Srebrenicy od 1993 roku, wspierając przychodnie, leczących rannych i starając się dostarczać pomoc do głodującej enklawy. Ale kiedy zaczęły się zabójstwa, mogliśmy chronić jedynie część pracowników i pracowniczek. Byliśmy świadkami, nie tarczami. Osobami niosącymi pomoc, nie tymi, które mogły odstraszyć. 

Iluzja ochrony, jaką miała dawać „strefa bezpieczeństwa”, była fałszywą obietnicą, popartą niedostatecznymi zasobami sił pokojowych, polityczną niepewnością i bezsilnością organizacji humanitarnych wobec machiny śmierci.  

Społeczność międzynarodowa (NATO, ONZ i państwa zachodnie) podjęła zdecydowaną interwencję dopiero po masakrze, kierując się swoimi priorytetami geopolitycznymi i traktując Bośnię bardziej jako terytorium do zarządzania niż suwerenny podmiot. 

Lekcje, które powinny nas zmienić

Osoby działające humanitarnie nauczyły się, albo powinny były się nauczyć, bolesnych prawd: marginalizowanie lokalnych głosów i patrzenie na konflikty z perspektywy zachodu wypaczało rozumienie sytuacji i reakcję. Skupienie na kontroli i stabilności często odbywało się kosztem sprawiedliwości i pojednania. W tej sytuacji sama obecność nie chroniła ludzi – oznaczała jedynie bycie świadkiem przemocy. Milczenie w imię neutralności groziło współudziałem, zacierając granicę moralnej porażki. Humanitaryzm nigdy nie może usprawiedliwiać międzynarodowej bierności ani zastępować politycznej odwagi i militarnej ochrony. 

Poza tym często pomijana jest kluczowa lekcja – w kryzysach takich jak Srebrenica czy obecnie Gaza – w obliczu ludobójstwa i zbrodni przeciwko ludzkości działania humanitarne muszą wykraczać poza doraźną pomoc i wspierać rozwiązania wykraczające poza sferę humanitarną. Tym, co mogło uratować życie w Srebrenicy, nie był kolejny konwój medyczny z materiałami chirurgicznymi, ale odwaga otwarcia bezpiecznych korytarzy, którymi rodziny mogłyby uciec do centralnej Bośni i połączyć się z bliskimi. W Gazie z kolei, choć ludzie mogliby próbować uciekać, izraelskie samozwańcze „prawo do braku powrotu” uniemożliwia Palestyńczykom opuszczenie terytorium i powrót do domu, skazując ich na dramatyczną sytuację bez wyjścia. 

Sprawiedliwość międzynarodowa: zawsze spóźniona, ale konieczna 

Minęły lata, zanim międzynarodowe trybunały wymierzyły sprawiedliwość niektórym architektom tego ludobójstwa. Międzynarodowy Trybunał Karny dla byłej Jugosławii pomógł zdefiniować prawo dotyczące ludobójstwa i standardy odpowiedzialności. Karadžić, Mladić i Milošević zostali pojmani i osądzeni. Ale osoby ocalałe czekały na to zbyt długo. Wiele osób odpowiedzialnych za te zbrodnie wciąż żyje na wolności. A samo ludobójstwo nadal bywa negowane w części Bośni i w szerszym regionie.  

Choć rolą osób działających humanitarnie nie jest egzekwowanie sprawiedliwości, to jednak stanowi to część wyzwania humanitarnego: nie po to, by bezpośrednio wymierzać sprawiedliwość, ale by zachować pamięć, gromadzić dane, bronić prawdy i chronić przestrzeń dla głosu osób ocalałych.  

Czego naprawdę się nauczyliśmy? Od Srebrenicy do dziś: echo jest głośne 

Gdy obchodzimy 30. Rocznicę masakry w Srebrnicy, wciąż prześladują nas podobne kryzysy moralne: w Gazie, Sudanie, Tigraju i Mjanmie cywile są systematycznie atakowani, głodzeni, przenoszeni i bombardowani – często na oczach świata. Jak bardzo jesteśmy gotowi mówić wprost, gdy widzimy schematy eksterminacji? Jak możemy przeciwstawić się obłudzie rządu? Czy potrafimy odróżnić dostęp za wszelką cenę od dostępu, który naprawdę pomaga? 

Odpowiedzialność pamiętania i działania 

Upamiętnienie Srebrenicy musi być czymś więcej niż żałobą. Powinno służyć jako pamięć instytucjonalna dla organizacji humanitarnych. Jeśli mówimy „nigdy więcej”, musimy to poprzeć czynami – rozpoznać wczesne oznaki zbrodni, stawiać opór politycznym naciskom, by je bagatelizować i domagać się działań, nawet jeśli zagraża to naszemu dostępowi. 

Kolejna Srebrenica wcale nie musi być poprzedzona znakami ostrzegawczymi. Często zbliża się niepostrzeżenie, by nagle stać się faktem – podczas gdy świat debatuje nad semantyką, czeka na weryfikację albo odwraca wzrok. 

O autorze 
Eric Stobbaerts był szefem misji Lekarzy bez Granic w byłej Jugosławii od końca 1993 do początku 1995 roku i pracował w Srebrenicy. Jest strategiem humanitarnym z ponad 25-letnim doświadczeniem w dziedzinie globalnej ochrony zdrowia i sytuacji konfliktowych. Od tego czasu pełnił kilka wysokich funkcji kierowniczych w organizacji Lekarze bez Granic oraz inicjatywie Drugs for Neglected Diseases (DNDi). 

News

Nyawich Dabuol trzyma swoją córkę, Nyamal Kuol, na oddziale intensywnej terapii noworodkowej w szpitalu Ulang. Sudan Południowy, 2025
Sudan Południowy

Sudan Południowy: luki w opiece zdrowotnej zagrażają życiu w obliczu narastającej przemocy [RAPORT]

Read more
Zdjęcie archiwalne. Republika Środkowoafrykańska, 2020
Etiopia

Etiopia: Lekarze bez Granic publikują wewnętrzne ustalenia na temat zabójstwa trzech pracowników

Read more
Nour stoi w gabinecie do konsultacji niedożywienia w naszym podstawowym ośrodku zdrowotnym Attar w Chan Junus. Placówka jest przytłoczona liczbą matek i dzieci czekających na kontrolę, ponieważ wśród przesiedlonych osób wiele kobiet i dzieci ma zdiagnozowane niedożywienie. Strefa Gazy, 2025
Palestyna

Ryzyko zawieszenia rejestracji dla organizacji w Gazie [OŚWIADCZENIE]

Read more
Mężczyzna odchodzi z pakunkami wśród chaosu w punkcie dystrybucji prowadzonej przez tzw. Gaza Humanitarian Foundation w Netzarim. Palestyńczycy ryzykują życie, aby dostać odrobinę jedzenia z tych punktów, zlokalizowanych w strefach pod kontrolą izraelskiego wojska i „zabezpieczanych” przez uzbrojonych prywatnych kontraktorów z USA. Palestyna, lipiec 2025

2025 w zdjęciach

Read more
Nour stoi w gabinecie do konsultacji niedożywienia w naszym podstawowym ośrodku zdrowotnym Attar w Chan Junus. Placówka jest przytłoczona liczbą matek i dzieci czekających na kontrolę, ponieważ wśród przesiedlonych osób wiele kobiet i dzieci ma zdiagnozowane niedożywienie. Strefa Gazy, 2025
Palestyna

Strefa Gazy: izraelskie przepisy zagrażają działalności organizacji [OŚWIADCZENIE]

Read more
Wewnątrz Szpitala Klinicznego Al-Dżunajna, wspieranego przez Lekarzy bez Granic. Sudan, 2025
czad

Próbując przetrwać jutro. Fotoreportaż z Sudanu i Czadu

Read more
Pacjenci w szpitalu w Masisi dochodzą do siebie po operacjach. Demokratyczna Republika Konga, 2025
Demokratyczna Republika Konga

Przemoc w Demokratycznej Republice Konga [wystąpienie ONZ]

Read more
Omar siedzi ze swoim tatą, Mohammadem Al Hawajri, na placu zabaw w szpitalu chirurgii rekonstrukcyjnej Lekarzy bez Granic w Ammanie. Jordania, 2025
jordania

Strefa Gazy: ewakuacja medyczna 5-letniego Omara

Read more
„Tym, co dał mi klub, była miłość. Miłości, którą mi okazali, próżno byłoby szukać u innych osób” (M., 20 lat). Demokratyczna Republika Kongo, 2025 rok.
Demokratyczna Republika Konga

DRK: „Linie życia”. Historie młodych ludzi żyjących z HIV

Read more
Nour jest w siódmym miesiącu ciąży. Je wysokoenergetyczne herbatniki na niedożywienie, obok jej córka pije mleko. Jej rodzina jest przesiedlona, żyje w namiocie i ma ograniczony dostęp do odżywczego jedzenia, co jest szczególnie groźne dla dzieci i kobiet w ciąży. Strefa Gazy, 2025

SENDING YOU LIGHT. Koncert dla Gazy [TRANSMISJA]

Read more
Khorshad Alam podczas działań związanych z gospodarką odpadami w ośrodku podstawowej opieki zdrowotnej Lekarzy bez Granic w Jamtoli. Bangladesz, 2025 rok

Pracuj z nami: webinar dla specjalistów ds. wodno-sanitarnych już 1 grudnia! 

Read more
Matka rocznej dziewczynki, która trafiła w stanie ciężkiego niedożywienia i nieprzytomności na oddział intensywnej terapii szpitala w Tawili, trzyma ją za rękę. Północny Darfur, Sudan, październik 2025.
sudan

Sudan: ludzie zmagają się ze skrajnym niedożywieniem

Read more
Claude z zespołem medycznym Lekarzy bez Granic podczas porannych obchodów w szpitalu okręgowym Magburaka w dystrykcie Tonkolili. Sierra Leone, 2025 rok.
Sierra Leone

Claude Ndoko: ta praca nauczyła mnie, że najważniejsze jest człowieczeństwo 

Read more

Morze Śródziemne: wznawiamy działania poszukiwawczo-ratunkowe po niemal roku

Read more
Obrazy wysiedleń w okolicy Tawili. Sudan, kwiecień 2025.
sudan

Sudan: masowe zbrodnie w Al-Faszir, wiele osób wciąż w niebezpieczeństwie

Read more
Lyad patrzy przez okno w szpitalu Lekarzy bez Granic w Ammanie. Został ciężko ranny w wyniku postrzelenia przez siły izraelskie w tył uda, gdy szukał z przyjaciółmi jedzenia w Gazie. Jordania, 2025
Irak

Jordania: łączy nas ten sam ból. O wsparciu rówieśniczym młodych pacjentów  

Read more