Sudan: ludzie zmagają się ze skrajnym niedożywieniem
Wśród dzieci do 5. roku życia, które dotarły do Tawili mmiędzy 27 października a 3 listopada, przytłaczającą większość miała ostre niedożywienie. Wysokie wskaźniki niedożywienia widać w całym Sudanie.
Nasze zespoły w Tawili obserwują skrajne przypadki ostrego niedożywienia. Są one dowodem na obecnie najpoważniejszy kryzys niedożywienia, jaki dotknął Sudan od początku wojny [w 2023 roku].
Przerażające wskaźniki niedożywienia u pacjentów w Tawili
Od miesięcy zespoły Lekarzy bez Granic w Tawili leczyły niedożywienie u osób zmuszonych do ucieczki z Al-Faszir. Jednak obecne wskaźniki niedożywienia są porażające.
Wśród dzieci poniżej 5. roku życia, które dotarły do Tawili między 27 października (kiedy RSF przejęło kontrolę nad Al-Faszir) a 3 listopada, ponad 70 procent miało ostre niedożywienie, a 35 procent – ciężkie ostre niedożywienie. Jednocześnie 60 procent z 1130 przebadanych dorosłych było ostro niedożywionych. A 37 procent spośród nich miało ciężkie ostre niedożywienie. Wskaźniki niedożywienia są jeszcze wyższe wśród kobiet w ciąży i karmiących piersią.
Ustalenia Lekarzy bez Granic potwierdzają obawy, że mieszkańcy Al-Faszir doświadczyli głodu, kiedy przez ponad 500 dni trwało oblężenie miasta. Wyniki te pokrywają się również z najnowszym raportem Integrated Food Security Phase Classification (IPC). Raport ten skazuje na występowanie głodu zarówno w Al-Faszir, jak i w oddalonym o ponad 800 km Kadugli.

W Al-Faszir ludzie sięgają po paszę dla zwierząt
Osoby, które dotarły do Tawili, przekazywały zespołom Lekarzy bez Granic, że życie w Al-Faszir stało się nie do zniesienia. Mówiły o braku dostępu do żywności: kuchnie społeczne przestały działać, pomoc humanitarna była blokowana, a targowiska zostały ostrzelane i spustoszone. We wrześniu 7 kg prosa kosztowało 500 000 SDG (208 USD), a 1 kg cukru – 130 000 SDG (54 USD).
W desperacji ludzie nie mieli innego wyjścia niż przetwarzać paszę dla zwierząt na ludzkie jedzenie. – Byliśmy tak głodni, że zaczęliśmy jeść ambaz (paszę). Na początku była darmowa, później musieliśmy płacić 20 000 SDG za 1,5 kg (8 USD), a w czerwcu cena ta wzrosła do 50 000 SDG (20 USD) – powiedziała zespołom w Darfurze Północnym jedna z kobiet, która uciekła z Al-Faszir.
Osoby próbujące wnieść żywność do Al-Faszir były ostrzeliwane przez RSF. Dziesiątki osób, którym udało się przetrwać, dotarły do Tawili, gdzie otrzymali pomoc medyczną od Lekarzy bez Granic.
– Mój kuzyn zaginął w czerwcu, kiedy po raz pierwszy próbował przynieść jedzenie. Od tamtej pory nie mamy żadnych wiadomości. Przy wyjeździe z Al-Faszir natknęli się na bojowników RSF na motocyklach, którzy zaczęli do nich strzelać – opowiada kobieta, która uciekła z miasta w październiku.
Lekarze bez Granic obawiają się, że wiele osób w Al-Faszir i okolicach wciąż jest więzionych, przetrzymywanych dla okupu i pozbawionych możliwości ucieczki. RSF i ich sojusznicy muszą zaprzestać masowych okrucieństw i zapewnić bezpieczne przejście osobom, które próbują się ewakuować.

Wysokie wskaźniki niedożywienia w całym Sudanie
Trudności ludzi nie kończą się po dotarciu do Tawili. Od początku roku połowa z 6 500 kobiet w ciąży, które objęliśmy opieką przedporodową, była ostro niedożywiona. Wśród nich 15 procent miało ciężkie niedożywienie, a 35 procent umiarkowane. To oznacza poważne zagrożenie, że ich dzieci urodzą się z niedowagą lub będą niedożywione.
Poza Al-Faszir zespoły Lekarzy bez Granic w całym Sudanie obserwują w ostatnich miesiącach pogorszenie stanu odżywienia dzieci. Kryzys jest napędzany przez wiele nakładających się czynników. To między innymi wina zbyt małej ilości żywności, chorób, braku bezpieczeństwa i możliwości utrzymania się oraz niebezpiecznych warunków życia.
– W całym Sudanie można zrobić więcej, aby zmniejszyć cierpienie spowodowane niedożywieniem. Apelujemy do wszystkich stron konfliktu o umożliwienie organizacjom humanitarnym bezpiecznego i swobodnego dostępu, tak aby można było zwiększyć zakres działań i ograniczyć ten kryzys – mówi Myriam Laaroussi, koordynatorka ds. sytuacji kryzysowych w Lekarzy bez Granic.
Wpłać darowiznę na działania Lekarzy bez Granic
"*" oznacza pola wymagane
Ludzie muszą się przesiedlać bez środków do życia
Przesiedlenia – zarówno w obrębie Sudanu, jak i z innych krajów – również mają znaczący wpływ na poziom niedożywienia. W stanie Nil Błękitny na wschodzie Sudanu napływ osób od czerwca powracających z Sudanu Południowego obciążył do granic możliwości i tak ograniczone zasoby. Tysiące rodzin mieszka w prowizorycznych obozach, bez dostępu do czystej wody, żywności czy usług sanitarnych, co przyczyniło się do wybuchu epidemii cholery. Liczba możliwych do uniknięcia zgonów wśród dzieci gwałtownie rośnie. Między lipcem a wrześniem w szpitalu w Damazin Lekarze bez Granic leczyli 1 950 dzieci z ciężkim niedożywieniem. 100 z nich zmarło – wiele w wyniku jednoczesnego zakażenia cholerą i stanu ostrego niedożywienia.
Nawet kiedy ludzie mogą wrócić do swoich domów po przesiedleniu, często mierzą się z ogromnymi wyzwaniami. Po powrocie ludzie nie mogą znaleźć pożywienia lub ich na nie nie stać, albo nie mają dostępu do opieki medycznej. W stanie Chartum od czerwca wzrósł poziom niedożywienia, kiedy ponad 700 000 osób wróciło do zniszczonych wojną dzielnic, w których możliwości uzyskania wody i pomocy medycznej są minimalne. W szpital Al Buluk w Omdurmanie przyjęto we wrześniu 351 osób z niedożywieniem. A w szpitalu Al Banjadeed w Chartumie 46 procent dzieci badanych podczas konsultacji było niedożywionych. Odpowiedź humanitarna w Chartumie jest wciąż dalece niewystarczająca. Niewiele organizacji działa w regionie. Brakuje zarówno pilnego wsparcia, jak i długofalowych działań, prowadzących do odbudowy.
Rzeczywista skala kryzysu jest zapewne o wiele większa niż ta, którą widać w raportach.
Bez zapewnienia przez walczące strony bezpiecznego i nieograniczonego dostępu do osób zagrożonych, wraz ze zwiększeniem finansowania i wsparcia humanitarnego ze strony organizacji międzynarodowych, coraz więcej dzieci będzie narażonych na przedłużający się kryzys niedożywienia w Sudanie.
Dowiedz się więcej